| Lokalizacja: Armii Krajowej 6 | GPS: | |
| WWW: http://alibi.krakow.pl | ||
| Telefon: +48 12 636 26 34 | 50.0705833435 N | |
| E-mail: restauracja@alibi.krakow.pl | 19.9020271301 E |
Restauracja Alibi położona jest blisko centrum miasta z łatwym dojazdem do autostrady A4. Lokal oferuje zakąski, zupy, dania z wołowiny, wieprzowiny, drobiu i ryb. Ciekawa oferta dań przygotowana została też dla jaroszy. Specjalnością restauracji są sałatki, przygotowywane codziennie tylko ze świeżych produktów. Oryginalny wystrój wnętrza w postaci pozawieszanych młynków do kawy, lamp naftowych, gramofonu, nart i wiekowego roweru, pozwala oderwać się od codzienności.
DOBRA NA
| Spotkania z przyjaciółmi | |
| Kawę i deser | |
| Bez okazji |
UDOGODNIENIA
| Klimatyzacja | |
| Akceptacja kart płatniczych | |
| Parking dla Gości | |
| Ogródek sezonowy |
DODATKOWE INFORMACJE
| Dzielnica: Krowodrza | Komfort:
|
||
| Godziny otwarcia: od 12oo do 23oo | Kuchnia: międzynarodowa , polska | ||
| Formy Płatności:
|
Cenowo:
|
||
| Ogródek: tak | Menu:
|
OPINIE KLIENTÓW
| Mateusz | kraków | Ocena:
|
Kompletny przypadek sprawił, że znalazłem się w tym lokalu. Głód, brak czasu i związana z tym desperacja...
Wszedłbym nawet - o zgrozo - do tzw. restauracji orientalnej!
A tu przyjemnie, w bezpretensjonalnej atmosferze, w intuicyjnym stylu (arcysympatyczny wystrój rupieciarni, z na przykład niedbale wciśniętymi pod ścianą starymi nartami, zabytkowym rowerem wiszącym nad starym meblem, babcinymi butelkami pod sufitem - właściciel ma więcej smaku niż twórcy "wiejskich chat" i innych tragizmów designerskich w lokalach).
Cholernie ciasno, ale jakoś to nie przeszkadza.
Dwudaniowy obiad (z piwem) w granicy 40 zł. Pyszna zupa pomidorowa, podbita słodkością marchewki, proponowana z ryżem lub makaronem. Gorąca, a nie letnia! Wątróbki drobiowe z grilla, przyprawione bardzo umiejętnie czymś, czego nie udało mi się zidentyfikować, bo pożerałem je bezmyślnie z powodu dojmującego głodu. Z talarkami ziemniaków. Wątróbki były miękkie, lekko w środku różowe, z cebulą mocno podduszoną, ale nie wysmażoną na wiór! A więc były robione na zamówienie (w przeciwieństwie do tych, co w podgrzewaczu oczekują na klienta, schnąc i zamieniając się w bezsmakowe trociny).
Kolega jadł barszcz z uszkami i kurczaka z ryżem - znam go dobrze i skoro w ogóle się nie odzywał, to znaczy, że mu bardzo smakowało.
Dodając do tego miłą obsługę...
Fajnie!
| KAMA | KRAKÓW | Ocena:
|
DOBRE JEDZENIE,MAŁE PRZYTULNE MIEJSCE DO PRZYJEMNYCH SPOTKAŃ Z PRZYJACIÓŁMI I NA RANDKĘ,










