| Lokalizacja: Św. Anny 3 | GPS: | |
| WWW: http://chimera.com.pl | ||
| Telefon: +48 12 292 12 12 | 50.0617103577 N | |
| E-mail: kontakt@chimera.com.pl | 19.9347705841 E |
Restauracja Chimera znajduje się w w piwnicach narożnej kamienicy (róg Rynku Głównego i ul. Św. Anny), na górze zaś mieści się bar sałatkowy. Każdy kto lubi jadać poza domem znajdzie tu coś dla siebie. Bar sałatkowy oferuje ponad 40 różnych sałatek, dania wegetariańskie oraz naturlane soki z wyciskanych owoców i warzyw. Restauracja zadowoli podniebienie każdego kto jest miłośnikiem kuchni polskiej. Szef kuchni poleca pieczone kaczki, gęsi i udźce cielęce. Atutem są pasztety i wędliny własnej produkcji. W menu można znaleźć duży wybór win węgierskich i słoweńskich.
DOBRA NA
| Randki | |
| Spotkania z rodziną | |
| Oficjalne spotkania | |
| Spotkania z przyjaciółmi | |
| Uroczystości | |
| Imprezy |
UDOGODNIENIA
| Klimatyzacja | |
| Imprezy okolicznościowe | |
| Catering | |
| Dania na wynos | |
| Akceptacja kart płatniczych | |
| Ogródek sezonowy |
DODATKOWE INFORMACJE
| Dzielnica: Stare Miasto | Komfort:
|
||
| Godziny otwarcia: od 12oo do 23oo | Kuchnia: międzynarodowa , polska | ||
| Formy Płatności:
|
Cenowo:
|
||
| Ogródek: tak | Menu:
|
OPINIE KLIENTÓW
| Magda | kraków | Ocena:
|
Uwielbiam jeść sałatki, a do tego lokalu jakoś nie mogłam się przekonać. Sałaty mają przypadkowe smaki. Czasem nietrafione. Lada ciepła jest zwykle sucha i niesmaczna. Niby tanio, a jak na jakość i ilość - za drogo. Raczej nie polecam.
| Kamila | Kraków | Ocena:
|
a ja tam lubie to miejsce. jest smacznie, zdrowo i bar ma swój specyficzny klimat, ktory mnie akurat odpowiada. no szkoda, ze zlikwidowali bar w piwnicach, bo tam było najprzyjemniej, szczególnie w lecie, gdy skwar sie lał z nieba tam byl przyjemny chłodek. Ale od czasu do czasu i tak się skuszę na moje ulubione tarty, bo w żadnym innym miejscu w Krk takich nie jadłam.
| Ada | kraków | Ocena:
|
nie lubie tego miejsca.salatki smakuja jednakowo a lada ciepla prawie zawsze jest zimna i do tego coraz mniejsze porje a ceny za zestaw pozostaja bez zmian.wspolczuje obslugujacym za lada studentom ktozy sa zestresowani i nie wiedza co maja ze soba zrobic kiedy pojawia sie im za plecami artur wronski ktory zawsze ma grobowa mine.nawet ja jako klient kiedy widze jego zawsze zfochowana twarz az mam mniejszy apetyt.wspolczuje wszystkim pracownikom chimery takiego szefa.aha i co jeszce odstraszajace to golebie na ogrodku letnia pora.co to za przyjemnosc jesc wsrod brudnych golebi ffffffuuuuujjjjj!!










